Pisanie tekstów: korzyści jako drugi element skutecznej oferty
autorem artykułu jest Dariusz Puzyrkiewicz
Na pierwszym etapie tworzenia skutecznej oferty reklamowej
spisywałeś wszystkie możliwe fakty na temat oferowanego produktu. Dziś
przemienisz te fakty w złoto. Dlaczego w złoto? Bo przyciąga wzrok swoim
blaskiem, jest cenne i każdy chce go mieć jak najwięcej! Tak właśnie trzeba
zaprezentować reklamowany produkt: by przyciągał wzrok i wzbudzał pragnienie
posiadania. To jest prawdziwe Pisanie Tekstów.
Jak sprawić, by produkt błyszczał jak cenne złoto? Co przyciąga wzrok klientów?
KORZYŚCI. Konkretne i ważne korzyści. Podstawowa zasada pisania ofert
reklamowych to zebranie cech produktu i zamiana ich na korzyści. Wszyscy (na
pewno?) o tym wiedzą, jednak mało kto w rzeczywistości realizuje ten postulat.
Pokażę Ci bardzo prosty sposób na zamianę cech produktu na złoto, którego
zapragną klienci. Jeżeli zebrałeś duża liczbę faktów, to najgorsze masz już za
sobą. Roboczy tekst naszpikowany konkretami jest bowiem podstawą tej
alchemicznej przemiany. Pisanie pójdzie Ci tak gładko, jak doświadczonemu
narciarzowi zjazd po prostym, ośnieżonym stoku.
Co produkt daje klientowi?
Sięgnij więc teraz do opisu produktu i zaznacz w nim wszystkie zdania z
czasownikami, które mówią co on robi i jak działa. Powinny tam znaleźć się
stwierdzenia tego typu: “Ten zestaw grzewczy dostosowuje temperaturę ogrzewania
do warunków panujących na zewnątrz domu". Teraz dalej. Do każdego z
wybranych zdań dopisz odpowiedź na pytanie: I co z tego? W naszym przykładowym
zdaniu, może to wyglądać tak: “Dzięki temu w każdych warunkach pogodowych twój
dom jest zawsze ciepły i przytulny, a kocioł spala tylko tyle paliwa ile
potrzeba. W ten sposób nie zmarnujesz ani grosza ze swoich pieniędzy".
Oto korzyści. Konkretne i atrakcyjne jak złoto. Bo kto nie chciałby ciepłego i
przytulnego domu, gdy na zewnątrz trzaska mróz? Kto lubi niepotrzebnie marnować
swoje pieniądze? Widzisz, jakie to proste? Wymaga tylko znajomości faktów i
wysilenia wyobraźni.
Kiedy spiszesz listę wszystkich korzyści, masz w ręku swoje złoto. Teraz trzeba
je wypolerować, by jeszcze jaśniej świeciło (i kusiło swoim blaskiem klientów).
Jak ożywić kamień?
Przejrzyj swoją listę i znajdź wszystkie opisy produktu, w których występuje
słowo ‘jest’. Czasownik ten jest największym wrogiem opisów. Jeśli bowiem
piszesz, że coś ‘jest’, to używasz statycznego opisu w stronie biernej. I
użytkownik pozostaje bierny, nic go nie porusza. A ty chcesz przecież zdobyć go
swoją ofertą, więc musi ona być dynamiczna, a nie martwa jak kamień. Jeżeli
któregoś zdania nie jesteś w stanie zamienić na stronę czynną, usuń je. I tak
na nic Ci się nie przyda, a może uśpić czytelnika. A ty chcesz przecież
poruszyć go i doprowadzić do NOR.
Dotrzeć do klienta
Kiedy już wypolerujesz swoją złotą listę korzyści, czas ją sprzedać. Aby tego
dokonać, musisz wiedzieć kim jest docelowy klient. Weź więc następną kartkę i
spisz wszystko co wiesz o odbiorcy swojej oferty. Kim jest, czego szuka, jakie
są jego cele, pragnienia, potrzeby a także problemy.
Kiedy to zrobisz, sięgnij po listę korzyści i zaznacz na niej to, co według
twojej wiedzy jest najważniejsze dla klienta. Na tyle ważne, by zechciał za to
zapłacić. Ponumeruj korzyści według wartości dla czytelnika oferty. Następnie
wybierz jedną najważniejszą korzyść. Taką, której potencjalny klient nie będzie
w stanie się oprzeć. Z niej zrobimy główne przesłanie oferty.
Co zrobić, gdy żadna z korzyści nie jest powalająca? Znaczy to, że jeszcze do
niej nie dotarłeś. Pomyśl, dlaczego ludzie kupują (bądź będą kupowali, gdy jest
nowością) twój produkt? Co to im daje? Poszukaj najważniejszej przyczyny
zakupów.
Oferta nie kreuje potrzeb
Mam nadzieję, że już zauważyłeś, iż tworzenie ofert nie jest
kreowaniem potrzeb, lecz ich odkrywaniem i zaspokajaniem. Dobry i skuteczny
tekst reklamowy jest tylko pośrednikiem pomiędzy klientem a produktem. Łączy
on potrzeby i pragnienia klienta z korzyściami, jakie oferuje produkt.
Gdyby porównać ofertę do rakiety, to na tym etapie masz już ją zasadniczo
zbudowaną. Spisując korzyści ważne dla klienta, nakierowujesz rakietę na właściwy
cel. Kolejnym krokiem będzie wystartowanie ofertowej rakiety. To będzie decydujący
moment, bo od jego realizacji zależy powodzenie całej misji. Jeśli bowiem start
będzie za słaby (za mały ciąg) rakieta pomimo huku i ognia nie dotrze do celu.
Jeżeli zaś przesadzisz z ciągiem rakiety podczas startu, poleci ona za daleko.
Przygotuj się na ciężką pracę.
--
Darek Puzyrkiewicz specjalizuje się w pisaniu artykułów, ofert i reklam,
przeznaczonych do publikacji w Internecie. Jest twórcą serwisu www.dynanet.pl
a także Pierwszego polskiego Copywriting FAQ.
|