Wyznaczanie celów w praktyce
autorem artykułu jest Mariusz Kapusta
Jak zabrać się do wyznaczania celów w taki sposób, żeby
można było przejść do ich realizacji. Moja metoda opiera się na połączeniu
dwóch koncepcji, S.Coveya (7 nawyków skutecznego działania)i D.Allena (Getting
Things Done). Próbowałem wcześniej opierać się tylko na Covey’u, ale dopiero
zastosowanie koncepcji zaczerpniętej od Allena pozwoliło mi osiągnąć zadowalający
mnie efekt. Otrzymałem jasną wizję do czego zmierzam, określiłem co jest dla
mnie najważniejsze i co najważniejsze jestem w stanie przełożyć wizję na
konkretne działanie.
Bazując na 7 nawykach wyznaczam sobie obszary, w które chcę zainwestować moją
energię i które są najistotniejsze w moim życiu. To cztery elementy rozwoju
osobistego: duchowy, społeczny, umysłowy i fizyczny oraz najistotniejsze role
lub obszary życiowe: mąż, tata, głowa rodziny, pracownik, kariera i hobby. Nie
jest to lista zbyt odkrywcza i szczerze mówiąc wcześniej chyba na siłę
próbowałem ją udziwnić dochodząc w końcu do wniosku, że siła leży w prostocie.
Do opisania moich celów w każdym z obszarów powyżej stosuję cztery poziomy.
1. Co chcę osiągnąć w ciągu mojego całego życia
2. Co osiągnę w przeciągu 3-5 lat
3. Co osiągnę w ciągu najbliższych 1-2 lat
4. Jakie są moje obszary odpowiedzialności w każdej z ról.
Znowu brzmi banalnie, ale jest to niesamowicie skuteczny sposób. Żeby ułatwić
sobie zadanie przeprowadzamy małe ćwiczenie. Ile masz lat? Ile jeszcze życia
przed Tobą? Ja mam 29. Licząc pesymistycznie, że dożyję tylko wieku
emerytalnego mam przed sobą jeszcze 36 lat. Jeżeli dożyję 80tki to daje 51 lat!
To ogrom czasu w czasie którego można osiągnąć naprawdę wielkie rzeczy. Do tej
pory myślałem w kategoriach góra 5 lat w przyszłość nie precyzując bliżej
przyszłości. Zmiana daje niesamowitą siłę, bo określasz cel w kategorii swoich
marzeń, a po drugie jeżeli spojrzysz na czas, który masz przed sobą staje się
on dużo bardziej realny.
Wracając do procesu. Określasz swoje marzenie w danym obszarze - życiowy cel.
Dalsze planowanie odbywa się wstecz. Na czym zamierzam się skoncentrować w
przeciągu najbliższych pięciu lat. Jest to perspektywa znacznie zawężona wobec
życiowego celu, umożliwiająca jednak planowanie, bo można stosunkowo łatwo
wyobrazić sobie co się będzie działo w Twoim życiu i otoczeniu w tym czasie.
Kolejny etap, czyli cele na najbliższy rok, dwa to już poziom operacyjny.
Ustalasz konkretne cele, które będą pierwszym krokiem do zrealizowania
"pięciolatki". W tym momencie, każdy z wyznaczonych celów staje się
projektem, w którego realizację decydujesz się zaangażować. Obszary
odpowiedzialności opisują moje zobowiązania w ramach danej roli. Np. jako głowa
rodziny zajmuję się finansami, a jako manager jestem odpowiedzialny za moich
ludzi.
Kilka wskazówek i podpowiedzi, które ułatwiają życie. Ćwiczenia nie da się
wykonać od razu. Najlepiej wybrać sobie jedną rolę, która jest dla Ciebie
najważniejsza i poświęcić kilka godzina spokojnego dnia na przemyślenie sobie
jej dokładnie. Dla ułatwienia możesz skorzystać z inspirujących cytatów,
techniki burzy mózgów. Najlepiej, kiedy nic innego nie będzie zaprzątać Ci
głowy i będziesz maksymalnie zrelaksowany. Przy określaniu celów na rok-dwa
warto starać się zrealizować jednym projektem kilka obszarów. Np. dzięki
tworzeniu tego bloga mam impuls do rozwoju duchowego, a jednocześnie wspiera to
moją karierę i dostarcza wyzwań intelektualnych.
Cele nie są zapisane na zawsze, mogą się zmienić pod wpływem Twoich doświadczeń
i przemyśleń. Wracaj do nich od czasu do czasu. Ja co tydzień przeglądam jeden
obszar, żeby sprawdzić, czy wszystko jest tam aktualne. Nie znaczy to, że coś
zmieniam, upewniam się, że o nich pamiętam, a podświadomość robi swoje. Raz na
jakiś czas klocki wskakują na swoje miejsce i mogę doprecyzować całość raz
jeszcze. Możesz skorzystać z tego
pliku , pomaga mi on ogarnąć całość. Powodzenia. Jeżeli będziesz mieć
problemy z tą techniką napisz do mnie, coś wymyślimy.
--
Mariusz Kapusta, www.proaktywnie.pl - Rozwój osobisty,
efektywność, osiąganie celów
|