Realizacja celów życiowych
autorem artykułu jest Tomasz Zienkiewicz
Realizacja celu życiowego jest jak budowa domu.
Najpierw marzysz o swoim przytulnym i zarazem przestronnym gniazdku, potem
planujesz jak to cudo będzie wyglądać po zbudowaniu ... no i przychodzi czas na
realizację.
1. Marzenie
To najprzyjemniejsza część. I od tego się zaczyna. Czego pragniesz? Czy chodzi
Ci o urokliwe mieszkanko na starówce jakiegoś miasta; przestronny apartament na
najwyższym piętrze drapacza chmur, czy może parterowa willa nad brzegiem morza?
Twoje marzenia zawsze będą zgodne z tym "co w Tobie siedzi". Jeśli
będziesz chciał czegoś tylko dlatego że tak wypada, bo inni też tego chcą - to
nie jest to Twoje prawdziwe marzenie. Co Ci przyjdzie po mieszkaniu w
ekskluzywnej willi na pustym brzegu morza jeśli cenisz ruch, życie i uwielbiasz
gdy dookoła ciebie tętnią ludzie.
Wracając do celów życiowych: czy naprawdę marzysz np. o zarobieniu miliona
dolarów tylko po to by mieć więcej na koncie? Czy naprawdę chcesz zostać
prezesem dużej wielkiej firmy?
To przecież Twoje marzenie...nie innych
2. Plan
Tu wchodzą konkrety: musisz zaplanować swoje marzenie.
Planujesz, jaki będzie układ pokojów, w jakich kolorach, opracowujesz projekt
kuchni etc.
Konkrety to również ramy czasowe: musisz zaplanować, kiedy zamówić odpowiednie
materiały i sprzęty, (na które trzeba czasami czekać tygodniami); kiedy trzeba
znaleźć ekipę budowlaną. Musisz też określić jaki masz budżet, i sprawdzić jaki
możesz wziąć kredyt.
Ująłbym to tak: na tym etapie uszczegóławiasz swój cel, rozbijasz na działania
(od ogółu do szczegółu) oraz osadzasz działania w czasie.
3. Realizacja
Zakasujesz rękawy i do dzieła. Bez realizacji nigdy nie będzie efektu końcowego
- Twojego wymarzonego domu. Nic nie znaczy najpiękniejsze marzenie, poparte
nawet doskonałym planem jeśli nie zabierzesz się za wykonanie.
To najbardziej żmudny etap - przy nim się zmęczysz i napotkasz trudności.
Czasami będziesz łapać doła i zniechęcać się do dalszych działań - zwłaszcza,
gdy nie będziesz widział natychmiastowych efektów.
To trochę tak jakbyś najpierw marzył o piciu piwka na swoim pachnącym skoszoną
trawą ogródku (bądź jak kto woli: o sączeniu doskonałego wina, w wypełnionej
pianą wannie w swojej przestronnej łazience). A tu zamiast delektować się swoim
napojem w wymarzonych okolicznościach, okazuje się, że potykasz się o walkę z
biurokracją przy pozwoleniu na budowę, albo użerasz się z opóźniającą się ekipą
budowlaną.
Te trzy etapy są konieczne by powstało to, czego pragniesz. I to w tej kolejności.
Najcudowniejsze marzenia poparte doskonałym planem, ale pozbawione działań -
nic nie przyniosą. Nie zamieszkasz w swoich planach.
A realizacja bez przemyślanych planów? Znasz osoby, które najpierw mówią, potem
myślą? Mniej więcej podobnych efektów możesz oczekiwać po swoich dziełach.
Brak marzenia? To już opisywałem: co Ci po osiągnięciu tego czego nie chcesz?
Zmarnowany czas i wyrzuty sumienia. A jeśli nie wiesz czego pragniesz to skąd
zdobędziesz motywację?
Dużo znaków zapytania. No ale jeśli na nie sobie nie odpowiesz, to ktoś inny
odpowie za Ciebie - a to nic dobrego dla Ciebie nie wróży.
Powodzenia!
--
Autorem tekstu jest Tomasz Zienkiewicz.
Zapraszam na
www.dlasiebie.pl :: rozwój osobisty,
kariera, niezależność finansowa - artykuły i forum
www.zieniu.pl
- mój blog
|