Linkbaiting, czyli jak zdobywać linki do swojej strony za darmo
autorem artykułu jest Mariusz Gąsiewski
Linkbaiting jest często źródłem mocnych i naturalnych
linków przychodzących, ze względu na co staje się coraz częściej elementem
długofalowych strategii rozwoju SEO wielu witryn internetowych.
Jakie korzyści daje linkbaiting?
Korzyści linkbaitingu są dość oczywiste:
darmowe linki, które poprawiają pozycję strony w wynikach wyszukiwania;
zainteresowanie witryną internetową i związany z tym darmowy ruch internetowy.
I w jednym i w drugim przypadku zdobywamy nowych użytkowników niz za to nie
płacąc. Bo w ostatecznym rozrachunku w linkbaitingu gra toczy się o
użytkowników. Zdobywanie linków do naszej strony jest tylko środkiem do
ostatecznego celu, a nie tym celem.
Użytkownicy, którzy są zdobywani za pomocą linkbaitingu i nie pochodzą z
wyników wyszukiwawczych wyszukiwarek stają się często bardzo lojalnymi
użytkownikami
Jakie są wady linkbaitingu?
Najważniejsze z nich:
linkabiting wymaga dużo czasu. Może się okazać, że wysiłek włożony w promocję
pomysłu jest dużo większy niż wysiłek włożony w jego stworzenie;
linki zdobyte poprzez linkbaiting często nie mają takich tytułów, jakie sobie
życzymy. (ludzie bardzo często linkują frazami typu: „Kliknij tutaj”, „możesz
znaleźć tutaj”, a nie takimi, które byłyby najkorzystniejsze z naszego punku
widzenia).
Jak wdrażać linkbaiting?
Sposobów na wdrażanie linkbaitingu jest bardzo wiele. Profesjonalny i efektywny
linkbaiting rządzi się podobnymi prawami, jakim rządzą się rodzaje kampanii
marketingowych i reklamowych.
Aby dobrze przeprowadzić swoją „operację” linkbaitingu warto przejść z swoją
koncepcją jego rozwoju przez następujące etapy:
Określenie celów
Co chcemy osiągnąć poprzez nasze działania. Czy zależy nam na dużej ilości
linków z mniej znanych stron, czy też chcemy zdobyć kilka silnych linków z
witryn, które mają wysoki TrustBox w swoich niszach (określenie TrustBox
funkcjonuje w powiązaniu z wyszukiwarką Google, ale koncepcja jego działania ma
zastosowanie w odniesieniu do każdej nowoczesnej wyszukiwarki internetowej).
Czy interesują nas linki ściśle tematyczne, czy też „skąd popadnie”?
Określenie grupy docelowej
Etap ten wiąże się dość ściśle z etapem określania celów. W tym kroku musimy
określić potencjalnych odbiorców naszych działań. Mogą to być profesjonaliści z
naszej branży, ludzie goniący z tanią sensacją, właściciele witryn edukacyjnych
i non-profit i itp.
Znalezienie „przynęty na linki”, niosącej ze sobą wartość
To właśnie ta przynęta na linki jest istotą linkbaitingu. Musimy znaleźć coś,
co będzie na tyle interesujące dla naszej grupy docelowej, aby chcieli oni
linkować do naszej strony. Generalnie liczba osób chętnych do uzyskiwania
linków jest dużo wyższa niż liczba osób chętnych do ich dawania, więc szansę
przebicia się w tym mają tylko wartościowe rzeczy.
Zanim wdrożysz pomysł w życie, odpowiedz sobie na pytania:
Czy to co stworzyłem stanowi wartość dla mojej grupy docelowej?
Czy to, co stworzyłem jest unikalne i nie ma dziesiątki podobnych do siebie
kopii w sieci?
Czy ja sam gdybym był na pozycji osób, do których kieruję swoje działania
zdecydowałbym się na umieszczanie linku do tego na swojej stronie (lub też na
innych witrynach)?
Niektórzy próbują nieco naginać te fundamentalne prawo najpierw coś tworząc, a
dopiero później próbując nadać temu wartość poprzez sztuczne dodawanie do
serwisów społecznościowych (więcej o tym w artykule Social Media - fenomen czy
narzędzie dla spamerów?. W niektórych przypadkach działania takie mogą się
nawet zakończyć sporym sukcesem. Nie polecem jednak takich sposobów, ponieważ
one działają tylko na krótka metę.
Zanim zaczniesz stosować takie techniki uświadom sobie:
Nie będziesz pierwsza osobą, która próbuje takich technik, więc
prawdopodobieństw tego, że osoby, do których kierujesz swoje działania
„linkbaitingu” znają stosowane przez Ciebie „numery” wcale nie jest małe.
Algorytmy wykrywania spamu w serwisach społecznościowych, które przez długi
czas były wręcz kołem zamachowym spamerskiego linkbaitingu są coraz doskonalsze
i coraz surowsze w radzeniu sobie z takimi działaniami.
W dobie blogów, serwisów społecznościowych wieści o wykryciu nielegalnych i
spamerskich praktyk linkbaitingu szybko się roznoszą.
Jedna wpadka może pogrzebać miesiące ciężkiej pracy. Nawet osobę znaną w danym środowisku
jeżeli zostanie przyłapana na próbach spamerskiego linkbaitingu traci zaufanie
swojej grupy docelowej. Zaufanie takie później bardzo trudno odbudować; nawet
bardzo dobre artykuły czy narzędzia jest później trudno promować w obliczu
przypiętego już piętna spamera.
Ze względu na rozległość tematu, szersze przedstawienie zagadnienia wartości
działań linkbaitingu przedstawiłem w następnym artykule Linkbaiting - wartość.
Praktyczne przykłady “przynęt na linki” zawarłem natomiast w ostatnim artykule
z tej serii Linkbaiting - przykłady.
Wdrożenie i rozwój
Etap ten jest etapem kulminacyjnym, ale to , w jaki sposób on będzie przebiegał
jest pochodną poprzednich kroków. Dobre i wartościowe rozwiązanie sprzeda się
samo i nie potrzebuje bardzo szerokiej promocji i odwrotnie kiepskiemu
pomysłowi mało pomoże nawet najlepsza promocja. Oczywiście nawet najlepsze
rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów jeżeli nikt o naszym pomyśle
nie będzie wiedział…
Aby „powiedzieć” naszej grupie docelowej o naszym pomyśle często wystarczy
odwiedzenie tematycznego forum dyskusyjnym, napisanie artykułu czy też dodanie
informacji do serwisów społecznościowych. Jak już jednak wspominałem z tą
promocją nie można też przesadzać…
Najważniejsze zasady, których warto się trzymać przy wdrażaniu działań
linkbaitingu:
- wiadomość podajemy tylko tam, gdzie ma to sens – jeżeli promujemy artykuł,
narzędzie w komentarzu do bloga czy na forum, to tylko wtedy, kiedy zachodzi
logiczna łączność pomiędzy naszą ideą i tematem, na który się wypowiadamy;
- wiadomość powinna zawierać, ciekawy, treściwy, pokazujące konkretne korzyści
z zapoznania się z pomysłem i związany z komentowanym tematem nagłówek
- wiadomość powinna być naturalna; pozbawiona dodatków typu: ”Najlepsze
narzędzie w sieci do sprawdzania linków”, „Najwspanialszy artykuł o ….”.
- wiadomość powinna być rzeczowa, w krótki i zwięzły sposób przedstawiać nasza
ideą, wskazując jednocześnie korzyści, które przyniesie odbiorcy zapoznanie się
z naszym pomysłem (zanim ktoś umieści linka do tego, najpierw musi się z tym
zapoznać).
Ocena rezultatów i wnioski na przyszłość
No i wprowadziliśmy w życie nasz pomysł. Przynęta na linki chwyciła …. lub też
nie. Bez względu na rezultaty naszych działań warto dokonać dogłębnej analizy
całego procesu, aby móc z niego wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Jeżeli działanie zakończyło się sukcesem, to w czym tkwiło źródło tego sukcesu?
Innowacyjność, pierwszeństwo, naturalność, może coś innego?
Jeżeli działanie zakończyło się porażko, to gdzie tkwi przyczyna tej porażki: źle
dobranej grupie docelowej, słabym i nie do końca przemyślanym pomyśle, zbyt
nachalnej i mało naturalnej promocji naszego „linkbaitingu”?
Czy linkbaiting jest czymś negatywnym?
Nie. Zdecydowanie nie. Jak już podkreślałem kilka razy koncepcja linkbaitingu
zaczyna się i kończy na dostarczaniu konkretnej wartości dla innych ludzi.
Tutaj linki, popularność są owocem Twojej ciężkiej pracy i dostarczenia komuś
konkretnej i namacalnej dla niego korzyści. Kwestia tego, czy zdobycie tych
linków było jedyną przyczyna zrobienia czegoś dla innych, czy też było tylko
jedną z wielu różnych przyczyn (np. pasjonujesz się tematem Wordpressa, wiec
tworzenie dla niego wtyczek sprawia Ci olbrzymią satysfakcję) jest tutaj moim
zadaniem sprawą drugorzędną.
--
|